Lista odtwarzania:

Autorzy nieznani. Rej, Norwid i inni fraszkopisarze polscy

Wykład prof. dr hab. Pawła Stępnia i dr. Stanisława Falkowskiego zorganizowany został w ramach Szkoły Otwartej liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, 5 grudnia 2012 r. [1h50min]

Cz.1: [29min] Fraszka (wł. frasca – gałązka, drobiazg, bagatela, błahostka) – to krótki utwór liryczny, zazwyczaj rymowany lub wierszowany, o różnorodnej tematyce często humorystycznej lub ironicznej (satyrycznej). Często kończy się wyraźną puentą. Po raz pierwszy określenia fraszka jako nazwy gatunku literackiego użył Jan Kochanowski. Prof. Paweł Stępień omawia figlik Mikołaja Reja – „Baba, co w pasyją płakała”:

Gdy ksiądz śpiewał Pasyją, więc baba płakała.
Umie li po łacinie, druga jej pytała:
„— Płaczesz, a to wiem pewnie, nie rozumiesz czemu,
I ten twój płacz podobien barzo k szalonemu.”
Rzekła baba: „— lżci ja płaczę nie dlatego,
Lecz wspominam na swego osiełka miłego,
Co mi zdechł. Prosto takim, by ksiądz, głosem ryczał
I takież na ostatku czasem cicho kwiczał.” 
 
Tłumaczy też znaczenie postaci osła w utworze i wiele rycin m.in. z „osłem papieskim” – potworne to stworzenie ma „oślą głowę o długich uszach, tułów kobiety, lewą rękę człowieka, prawą na podobieństwo trąby słonia, na zadzie ma brodatą twarz starca, w miejsce ogona długą szyję z głową węża, prawą stopę orła, lewą wołu, a nogi i ciało ma okryte łuskami” 
 
Cz.2: [24min] Prof. Stępień przedstawia luterańskie ryciny papieża jako antychrysta lub szatana. Analizuje też kolejny figlik Mikołaja Reja – „Pies u Bożej Męki jajca pogryzł”:
 
Bożą Mękę przed święty na wznak położyli,
Całując ją niewiasty, jajcy obłożyły.
Potym sie w nocy wyga za formą zakradła,
A gdy żacy posnęli, ony jajca zjadła.
Przyszła baba po ranu, jęła lamentować,
Tej szkody, co sie zstała, okrutnie żałować,
Mówiąc: – [Ach, miłośniczku, zawżdy pokutujesz,
Chociaż psi jajka gryzą, żal mi, iż nie czujesz!]
 
Na koniec swojego wykładu pros. Stępień sięgnął do twórczości Jana Kochanowskiego:
 
„O flisie”
Ze Gdańska flis wędrując, gdy sobie nadchodził, 
Stąpił we wsi do karczmy, aby się ochłodził. 
Ale miasto ochłody jeszcze się zapalił,
Bo mu Kupido młodą gospodynią schwalił.
Więc każe piwa nosić, a gospodarz baczy,
Że mu do żony z wiosłem flis przymierzać raczy.
Da pokój: za gościów grosz miło mu się napić,
Nie każe się do łoża gospodyniej kwapić.
Flis ma swą rzecz na pieczy, a gospodarz nie mniej.
Słuchajcież, kto tu sztukę wyprawi foremniej.
Kiedy gospodarz nie mógł już przesiedzieć flisa:
„Nie tu – pry – łgać”; wzniózwszy gzła nakrył dłonią cisa.
Usnął ściany się wsparwszy. Flis ku paniej godzi. 
Onej też nie od tego, ręka tylko szkodzi. 
„Namniejsza to” – rzecze flis; także między spary 
W grosz ugodził dobywszy krzoski z szarawary.
 
Cz.3: [32min] W kolejnej części wykładu dr Stanisław Falkowski zajął się analizą fraszek Norwida. W licznych fragmentach utworów pokazuje nawiązania do tematyki bardzo poważnej, religijnej. 
 
Cz.4: [25min] Omówienie m.in. fraszki Ignacego Krasickiego „Jagnię i wilcy”:
 
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;
Już go mieli rozerwać; rzekło: „Jakim prawem?”
„Smacznyś, słaby i w lesie!” — Zjedli niebawem.
 
 
Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Podobne wykłady Kultura

Komentarze

Partnerzy

Lista zapisanych wykładów jest aktualnie pusta.