Lista odtwarzania:

Czy polityka jest cool?

Debata zorganizowana przez „Gazetę Wyborczą” i Centrum Edukacji Obywatelskiej w ramach akcji „Jak urządzić świat”, 22 stycznia 2013, siedziba „Gazety Wyborczej” [1h47min]

Czy polityka jest potrzebna? Czy jest cool? W siedzibie „Gazety Wyborczej” dyskutowali o tym zaproszeniu goście i uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Do udziału w spotkaniu zaproszeni zostali:

Aleksandra Klich – publicystka „Gazety Wyborczej”
Leszek Jażdżewski – redaktor naczelny czasopisma „LibertÉ!”
Wojciech Orliński – publicysta „Gazety Wyborczej”
Bartosz Stodulski – socjolog i właściciel „Laboratorium EE”
 
Debatę prowadził publicysta „Gazety Wyborczej” Marek Beylin i Anna Kołtunowicz (Koordynator Akcji Społecznych w Fundacji Agora i ”Gazecie Wyborczej”)
 
„Marek Beylin, publicysta „Gazety Wyborczej”, opowiedział o podstawówce, do której chodzi jego córka: – Uczniowie niezadowoleni z wyników wyborów do samorządu uczniowskiego stworzyli, jak to nazwali, Grupę Rewolucyjną. Zastanawiają się, jak wywierać presję na nauczycieli i samorząd uczniowski. Zrozumieli, że aby coś osiągnąć, muszą działać razem. I to jest pierwsza zasadna polityki. Bo samotnych szeryfów w polityce nie ma.
 
Magdalena Sobczuk ze Szczebrzeszyna, marszałek parlamentu dzieci i młodzieży województwa lubelskiego, potwierdziła, że jak tylko zbierze się grupa młodzieży, której na czymś zależy, widać efekt. Dodała jednak, że jej działalność jest apolityczna, a słowo „polityka” kojarzy się jej negatywnie. – Prowadziłam warsztaty z polityki młodzieżowej. Widzę jedno: młodzi brzydzą się tym słowem.
 
Aleksandra Klich, publicystka „Gazety”, apelowała jednak, żebyśmy nie oddawali państwu w garniturach i garsonkach decyzji, co z naszym krajem. – Nasz świat nie jest fajny, nie ma sprawiedliwości, solidarności, równości. Tak jak starsze pokolenia, które zmieniały świat – przestańmy narzekać.
 
Wojciech Orliński, dziennikarz „Gazety” i bloger, mówił do młodych ostro, że mają patrzeć na ręce politykom, nie słuchać podszeptów, że nie warto babrać się w brudnej polityce. Pięć procent uczestników wyborów, które odbędą się w latach 2014 i 2015, to będą młodzi, którzy będą mieli okazję głosować po raz pierwszy. Będą nieobliczalni. – Od wielu lat u władzy są ci sami panowie, zmiana to dla nich zagrożenie, więc siedzą w gabinetach i myślą, jak was zniechęcić. Nie dajcie się, brak zainteresowania to carte blanche dla polityków.
 
Aleksandra Klich podkreśliła, że światu potrzebne są kobiece kompetencje – empatia, umiejętność współpracy, a co najważniejsze: umiejętność kompromisu, bo gdy spierają się różne racje, ważne, żeby się dogadać. Ale Łukasz z II LO im. Batorego w Warszawie skontrował: – Nie sądzę, że zdolność współpracy jest najważniejsza w polityce. Polityka to nie zabawa w dogadywanie się.
 
Na debatę „Czy polityka jest cool?” zorganizowaną w ramach akcji „Jak urządzić świat” przyszło około 80 uczniów. Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny czasopisma „LibertÉ!”, był pod wrażeniem: – Nawet jeśli połowa z was przyszła tu w ramach lekcji WOS, to i tak uważam, że zebrać tylu młodych to prawdziwa sztuka.
 
Wspomniał, że za jego czasów (ma 31 lat) liceum nie przygotowywało do udziału w polityce, a raczej hodowało kadry dla korporacji: ludzi podporządkowanych, bojących się wystąpić w „słusznej” sprawie, bo albo nauczyciele się odgryzą, albo koledzy wyśmieją. Sam wkręcił się w politykę nie z potrzeby zbawienia świata, ale z irytacji, że inni za niego decydują. – Odczuwam przyjemność, gdy widzę efekt mojego działania – poparcie dla naszej sprawy. Cieszą mnie nawet nieprzychylne reakcje na moje teksty. Jak widzę negatywny komentarz to przynajmniej wiem, że nasze działania mają znaczenie.
 
Bartosz Stodulski, socjolog i właściciel „Laboratorium EE” przekonywał, jak ważne jest oddolne działanie w przestrzeni, która znajduje się na wyciągnięcie naszej ręki. – To spośród lokalnych społeczników mają wywodzić się ludzie, których w przyszłości powinniśmy móc wybierać do różnych gremiów – mówił. Ale zaznaczył też, że do wspólnego działania i osiągnięcia celu potrzebne jest zaufanie. – Jego brak to przyczyna dzisiejszego niezadowolenia, zbyt małego zaangażowania się w sprawy lokalne, co przekłada się na negatywne postrzeganie polityki. Wierzę, że oddolne działanie to sposób na zmienianie rzeczywistości.
 
Nie wszyscy licealiści się z nim zgodzili. – Prawicie hasła z podręczników do WOS, ale to nie przystaje do rzeczywistości – mówił Dominik z XL LO im. Żeromskiego w Warszawie. – Nasze działanie nie ma sensu. Żaden rząd do tej pory nie był fajny. I nikt tego nie zmieni. Są dwie partie, dwa obozy, nie ma szansy się przebić.
 
Uczennica z Batorego zaprotestowała: – To my wybieramy! Siedzenie i ględzenie, że ktoś robi coś źle, nic nie da. Zagłosujmy przeciwko nim.
 
Innym tematem debaty było wykorzystanie mediów społecznościowych do walki politycznej czy aktywności społecznej. Orliński stwierdził, że nie ma się co ekscytować Facebookiem, bo jego wolność jest bardziej ograniczona, niż się wydaje. Była też mowa o udziale w manifestacjach, budowaniu struktur partii, wolności, błogostanie młodego pokolenia, obrazie polityki tworzonym przez media.
 
Karol Cichocki, 23-letni student dziennikarstwa, był zaskoczony: – Niby to tylko kilka lat młodsze pokolenie niż ja, a widzę kolosalną różnicę. Za moich czasów tylko ja podnosiłbym rękę. A tu momentami ciężko się było dopchać do mikrofonu. Ale zaskakujące jest to, że ani razu nikt nie wspomniał o rodzicach i nauczycielach, jakby nie mieli oni żadnego wpływu na światopogląd młodych.
 
Debata „Czy polityka jest cool?” odbyła się w ramach akcji „Jak urządzić świat?” organizowanej przez „Gazetę Wyborczą” i Centrum Edukacji Obywatelskiej. Partnerem akcji jest Enea.”
 
źródło: wyborcza.pl 
 
Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Podobne wykłady Społeczeństwo

Komentarze

Partnerzy

Lista zapisanych wykładów jest aktualnie pusta.