Bardziej bezpieczni? 15 lat członkostwa w NATO

Drugi panel dyskusyjny zorganizowany w ramach VIII Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej Społeczności Centrum Europejskiego UW „Polskie rocznice. 25 lat przemian – 15 lat w NATO – 10 lat w Unii”, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, 4 kwietnia 2014 r. [1h52min]

12 marca minęła 15. rocznica przystąpienia Polski – wraz z Czechami i Węgrami – do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Drugi panel konferencji „Polskie rocznice – 25 lat przemian – 15 lat w NATO – 10 lat w Unii” zorganizowanej przez Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego dotyczył właśnie członkostwa Polski w NATO.

Na początku paneliści przybliżyli zebranym drogę wchodzenia Polski do Sojuszu. Jak szczerze stwierdził Janusz Onyszkiewicz „Jednym z wielu problemów, z których nie zdajemy sobie sprawy była nieznajomość języka angielskiego, bo sprzęt można kupić, a człowieka w kilka miesięcy się nie wykształci”
 
Dzięki członkostwu w NATO Polska jest bezpieczniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, wyzwaniem nie jest groźba wojny, ale lokalne zagrożenia o mniejszej intensywności – mówili uczestnicy konferencji „Polskie rocznice”.
 
Prelegenci podjęli wątek misji w Afganistanie, zdania na ten temat były podzielone. Dyrektor departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi w BBN, b. zastępca szefa Sztabu Generalnego, emerytowany generał Lech Konopka rozważał sens udziału Polski w tym przedsięwzięciu – „głównym zadaniem sił zbrojnych jest obrona własnego kraju. Kwestia Afgańska odbiega od tych wymogów”. Bardziej entuzjastyczną opinię wyraziła Edyta Żemła: „Afganistan pozbawił naszych żołnierzy kompleksów, dzięki misji są gotowi poruszać się na każdym gruncie, współpracując z każdymi innymi siłami zbrojnymi”
 
Lech Konopka przypomniał, że jeszcze niedawno Afganistan uważano za punkt odniesienia w ocenie dorobku NATO; lecz obecnie ważniejsze jest pytanie o przyszłość sojuszu po aneksji Krymu przez Rosję. Wyraził nadzieję, że wydarzenia na Ukrainie skłonią Europę do efektywniejszych nakładów na obronność i zmniejszenia dysproporcji między USA a europejskimi sojusznikami.
 
Były minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld odniósł się do deklaracji NATO z 1997 r., że żadne rozszerzenie nie będzie ignorować interesów Rosji i że na obszarze nowych państw członkowskich nie będą rozmieszczane znaczne siły NATO. „Wszelkie zobowiązania są oceniane przez Rosję z punktu widzenia zasady pacta sunt servanda (łac. – umów należy dotrzymywać), ale równoważy ją klauzula rebus sic stantibus – zmienionych okoliczności. To, co się stało w ostatnim czasie, to fundamentalna zmiana okoliczności. Trzeba przyjrzeć się, czy ten sposób organizacji bezpieczeństwa nadal obowiązuje” – powiedział Rotfeld. Ubolewał, że Rosja nie jest zainteresowana ułożeniem stosunków z NATO na zasadzie wzajemnego zaufania.
 
Oceniając obecną sytuację Polski jako członka Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego Rotfeld zaznaczył, że Polska pierwszy raz w historii ma dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, a z niektórymi – jak Niemcy – lepsze niż kiedykolwiek w przeszłości. Wspominając starania o przyjęcie do sojuszu Rotfeld podkreślił, że Polska przyjęła założenie, że będzie lojalnym państwem członkowskim, ale będzie też zabiegać o takie relacje, „by mogła liczyć na lojalność, wsparcie i pomoc w przypadku zagrożenia jej interesów”. „Obrana linia, która miała charakter ponadpartyjny, sprawdzała się, mam wrażenie, że testem takiego podejścia jest również reakcja na kryzys na Ukrainie” – ocenił.
 
„Czy nasze bezpieczeństwo jest stuprocentowe? Nie, takiej gwarancji nie ma, ale mamy tak wysoki stopień bezpieczeństwa, jaki jest do wyobrażenia. Dlatego nasze bezpieczeństwo musi być zbudowane w oparciu o system sojuszniczy” – powiedział były szef MON Janusz Onyszkiewicz. Dodał, że w dzisiejszych warunkach „problemem nie jest agresja na wielką skalę, lecz zagrożenia o charakterze punktowym, zatrzymujące się poniżej progu wojny”. „Żeby się im przeciwstawić, musimy być gotowi sami” – podkreślił Onyszkiewicz.
 
Nawiązał też do głosów o potrzebie skupienia się na przygotowaniach do obrony terytorium, a nie operacjach ekspedycyjnych. „Zdolności obronne muszą odpowiadać także na potrzeby obronne naszych sojuszników, nie możemy mieć armii zdolnej działać tylko na własnym terytorium, zdolność do przerzutu i działania daleko musi być zachowana” – podkreślił Onyszkiewicz. „Cieszę się, że dostrzeżono w tym, co się stało na Krymie, groźny sygnał. Może to oznaczać, że Rosja sygnalizuje możliwość podobnego postępowania w innych miejscach i krajach” – dodał Onyszkiewicz.
 
W kontekście obecnej, napiętej sytuacji na arenie międzynarodowej, Jego były zastępca, Romuald Szeremietiew postawił istotne pytanie: „Co jest ważniejsze: wolność Ukrainy, czy sprzedaż polskiego mięsa?” podkreślając jednocześnie, że „U podstaw NATO leży zagwarantowanie wolności i stanie na straży wartości ponadnarodowych wartości, a nie egoistyczne interesy handlowe”. Ocenił, że orientacja na misje z dala od kraju spowodowała zaniedbania m.in. obrony powietrznej. Wezwał też do „odbudowy” polskich sił zbrojnych, w tym do modernizacji wojsk pancernych i zmechanizowanych.
 
Mimo sporów o fundusze na zbrojenia, oraz odmiennych opinii dotyczących wyzwań na najbliższe lata, wszyscy goście byli zgodni, co do pozytywnego kierunku zmian, jakie nastąpiły po wejściu do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
 
źródło: PAP
 
***

Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

 

Partnerzy

Lista zapisanych wykładów jest aktualnie pusta.