Największe wymarłe zwierzęta

Wykład dr. Daniela Tyborowskiego, Muzeum Ziemi w Warszawie, 9 lutego 2020 [1h00]

Dinozaury to największe wymarłe zwierzęta, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi. Nierzadko ciekawe przykłady olbrzymów można znaleźć również wśród bezkręgowców i ssaków. Opowiada o nich dr Daniel Tyborowski podczas wykładu w Muzeum Ziemi w Warszawie.

Nie możesz obejrzeć wykładu? Posłuchaj podcastu:

Największe wymarłe zwierzęta to oczywiście dinozaury. Prelegent właśnie od nich rozpoczyna swój wykład. Drapieżne allozaury osiągały maksymalnie 12-13 metrów długości. Jeszcze większe od nich były dinozaury roślinożerne – jak słynne diplodoki o długich szyjach i ogonach. Tu dr Tyborowski wyjaśnia, że drapieżniki na lądzie co do zasady osiągają mniejsze rozmiary niż ich potencjalne ofiary.

Posłuchaj, jakie dinozaury żyły na terenie Polski: Śladami dinozaurów od Tatr do Bałtyku

Dlaczego dinozaury były większe od ssaków?

W czasach dinozaurów, w mezozoiku, żyły również ssaki. Były to jednak zwierzęta niewielkie, najwybitniejsze nie przekraczały rozmiarem dużego kota. Dlaczego nigdy nie dorównały wielkością gigantycznym gadom? Prelegent wskazuje dwie najważniejsze przyczyny. Po pierwsze, przodkami dinozaurów były archozaury, które już osiągały spore rozmiary. Po drugie, w przypadku dinozaurów grubość chrząstki na powierzchniach stawowych u dużych osobników była większa jak u małych. Przeciwnie jest u ssaków. Tak więc na przykład słoń ma mniejszą grubość chrząstki stawowej jak dziobak. Dinozaury były więc zwierzętami, które były fizjologicznie przystosowane do przenoszenia dużych obciążeń, dzięki czemu mogły osiągać gigantyczne rozmiary.

Dr Tyborowski podczas wykładu nie skupia jednak na dinozaurach, ale na mniej oczywistych przykładach największych wymarłych zwierząt. Przegląd rozpoczyna od bezkręgowców. Przykładem jednego z nich jest Anomalocaris, o którym naukowiec wspominał na wcześniejszym wykładzie. Żył on w kambrze, około 540-500 mln lat temu. Osiągał długość około metra. Prelegent wykorzystuje ten przykład do wyjaśnienia, co to znaczy, że bezkręgowiec jest gigantyczny. Odwołuje się do badań porównawczych zespołu prof. Christiana Klaga z Zurychu, według których o gigantyzmie w przypadku bezkręgowców możemy mówić wówczas, gdy osiągają powyżej 0,5 metra długości. Jak mówi dr Tyborowski, Anomalocaris w swoich czasach był jedynym takim zwierzęciem, ale wkrótce pojawiło się ich znacznie więcej.

Największe wymarłe zwierzęta ery paleozoicznej

W kolejnej części wystąpienia prelegent wyjaśnia, dlaczego w akurat w ordowiku, który nastał po kambrze, pojawiła się ogromna liczba nowych, w tym gigantycznych zwierząt. Proces ten określa się mianem radiacji ordowickiej, albo GOBE (Great Ordovician Biodiversity Event). Pojawienie się wówczas wielu rodzajów fauny związane było ze sprzyjającymi warunkami paleogeograficznymi. Ziemię pokrywała wtedy duża liczba płytkich mórz szelfowych. Takie warunki umożliwiały dużą różnorodność biologiczną. Idąc za tym, pojawiło się również miejsce dla ogromnych stworzeń.

W ordowiku, podobnie jak w kambrze, liczną grupą zwierząt były trylobity. Największy z tych stawonogów, Isotelux rex, osiągał 70 centymetrów długości. Królami ordowickich drapieżników były łodziki. Najbardziej wybitny z tych głowonogów, Endoceras giganteum, długością przewyższał znacznie wysokość człowieka. Gigantycznymi zwierzętami zamieszkującymi ówczesne morza były również eurypteidy (wieloraki), które polowały na pierwotne kręgowce. Największy z nich, Pterygotus grandidentatus, rozmiarami był zbliżony do człowieka. Jego późniejszy kuzyn, żyjący w dewonie Jaekelopterus rhenaniae, osiągał aż 3 metry długości.

Może zainteresują Cię również: Unikatowe stanowiska paleontologiczne

Największe wymarłe ssaki

W dalszej części wykładu dr Tyborowski mówi, jakie największe wymarłe zwierzęta żyły już w naszej erze kenozoicznej. Jednym z nich był Paraceratherium transouralicum, którego szczątki w Beludżystanie (Pakistan) jako pierwszy odkrył w 1913 roku Clive Foster-Cooper. Wśród zachowanych fragmentów zwierzęcia był dźwigacz, czyli krąg przytwierdzony do czaszki. Przypominał on dźwigacze ówczesnych nosorożców afrykańskich, ale mierzył aż 50 centymetrów średnicy. Na tej podstawie uczeni wysnuli hipotezę, że na terenie obecnej Azji w oligocenie, 25-30 milionów lat temu, żyli kuzyni nosorożców. Potwierdzenie tej tezy przyniosły badania zespołu, którym kierował Roy Chapman Andrews w latach 1922-28. Na terenie Mongolii naukowcy znaleźli olbrzymią czaszkę, która przypominała czaszkę nosorożca. Paraceratherium był jednak pozbawiony charakterystycznego rogu. Jak jednak zastrzega prelegent, uczeni uważają obecnie, że należał od do innej linii ssaków roślinożernych.

Paraceratherium zamieszkiwał dużą cześć terenów Eurazji. Rozmiarem przewyższał słonia afrykańskiego, miał długą szyję i trybem życia przypominał żyrafę. Dr Tyborowski zwraca uwagę, że budowa czaszki wskazuje, że zwierzę – inaczej niż na większości rekonstrukcji – posiadało duże uszy służące do wachlowania i trąbkę do manipulowania pokarmem.

Sprawdź też: Wirtualne skamieniałości źródłem danych paleobiologicznych

Największe wymarłe zwierzęta z terenu Polski

Czy Paraceratherium był największym ssakiem lądowym? Dr Tyborowski cytuje badania opublikowane w Acta Palaeontologica Polonica, które sugerują, że nie. Największy przedstawiciel słonia leśnego, Palaeoloxodon namadicus, według szacunków był wyższy i cięższy. Mierzył ponad 5 metrów i ważył ponad 20 ton. Byłby więc największym żyjącym na ziemi ssakiem w dziejach.

Palaeoloxodon namadicus nie zamieszkiwał terenów współczesnej Polski. To gatunku Palaeoloxodon zalicza się jednak więcej gatunków niż największy namadicus. Na terenie Warszawy, przy ul. Leszno, w latach 60. znaleziono szczątki słonia leśnego z gatunku Palaeoloxodon antiquus. Był on wyższy i cięższy niż dzisiejsze słonie afrykańskie.

Współczesne olbrzymy wśród zwierząt

Prelegent na koniec wykładu obala mit, że gigantyczne zwierzęta żyły wyłącznie w minionych epokach geologicznych. Jako przykłady współczesnych olbrzymów wymienia kilkunastometrowe kałamarnice czy kraby cesarskie. Podaje również casus wstęgora królewskiego, zwanego „królem śledzi”. Ta ryba, notowana również w Bałtyku, potrafi mierzyć kilkanaście metrów długości. Największą rybą na Ziemi jest rekin wielorybi. Samogłów jest natomiast najcięższą rybą kostnoszkieletową.

Szerzej w nagraniu wykładu.

Inny wykład dr Tyborowskiego: Cmentarzysko jurajskich gadów w Krzyżanowicach

PW

Organizator wykładu:

Logo Muzeum Ziemi w Warszawie

***

Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Podobne wykłady Nauka

Komentarze

Partnerzy

Lista zapisanych wykładów jest aktualnie pusta.