Podziemny Muranów. Miejsca i rzeczy jako świadkowie Zagłady

Wykład prof. Jacka Leociaka, Kawiarnia Naukowa Festiwalu Nauki, 29 stycznia 2020 [1h08min]

Prof. Jacek Leociak podczas wykładu w Kawiarni Naukowej Festiwalu Nauki opisuje, jakie tajemnice kryje pod ziemią warszawskie osiedle Muranów, które powstało na terenie byłego getta żydowskiego.

Nie możesz obejrzeć wykładu? Posłuchaj podcastu:

Nim prelegent rozpoczyna właściwą opowieść, przypomina historię miejsca sprzed osiedlenia się Żydów. Ówczesny pejzaż pełen był stawów, rzeczek, sadów owocowych i ogrodów warzywnych. Na terenie Muranowa pracowały młyny wodne. – Z biegiem czasu te rzeczki wysychały, glinianki zarastały trawą, potem je osuszano, kurczył się obszar tych ogrodów muranowskich, a miejsce pod tymi ogrodami, już niebyłymi, zajmowały kamienice – opowiada prof. Leociak.

Zobacz też: Gdzie mieszkali Żydzi w Warszawie w XVIII wieku

Żydzi zaczęli się osiedlać na terenie obecnego osiedla Muranów w połowie XIX wieku. Gość Kawiarni zwraca uwagę, że w tym miejscu zaczyna się wtedy koncentrować „wszystko, co w Warszawie jest specyficznie żydowskie”. – Tam w okresie międzywojennym mieszkało dwie trzecie wszystkich Żydów zamieszkujących Warszawę. A na niektórych ulicach, w 4. i 6. komisariacie, północ Muranowa – Miła, Wołyńska, Ostrowska, Muranowska – to są ulice, gdzie ponad 90 proc. mieszkańców stanowili Żydzi –  opisuje prof. Leociak okres przedwojenny.

Przedwojenny Muranów, getto warszawskie i życie w podziemiach

Prof. Leociak historię muranowskich podziemi dzieli na etapy. Pierwszy istniał jeszcze przed wojną i Holokaustem. Jako przykład podaje ul. Niską. Wyjaśnia, że jej nazwa wiąże się z położeniem w zapadlisku między mokradłami, gliniankami i cegielniani, które funkcjonowały jeszcze na początku XX w. Wskazuje, że ówczesne podziemia Niskiej to komórki umiejscowione poniżej bruku, które zamieszkiwali nie tylko ludzie, ale też szczury i robactwo.

Sprawdź też: Czy od biedy na się uciec? Debata Magazynu Kontakt

Drugi etap związany jest już z czasem wojny. Otwiera go akcja likwidacyjna w getcie, która miała miejsce latem 1942 roku. Niemcy wywieźli wówczas do obozów śmierci ok. 300 tys. Żydów. W obliczu widma zagłady, pozostali przy życiu zaczęli masowo budować kryjówki, bunkry i schrony. – Od tego czasu substancja materialna tej części Warszawy zaczyna być ryta, drążona. Drąży się korytarze, wybija się połączenia piwnic sąsiadujących ze sobą posesji. Podobnie dzieje się na strychach. Tworzy się labirynt. Można powiedzieć, że ta część Warszawy jest podobna do gąbki poprzetykanej dziurami – opisuje prof. Leociak. Podczas powstania w getcie, jak mówi prelegent, w takich kryjówkach pod palącymi się domami egzystowało między 50 a 55 tys. Żydów. „Przywilej walki z bronią w ręku” miało zaledwie kilkuset bojowców.

Obejrzyj również: Spotkanie z Krystyną Budnicką (Heną Kuczer)

Prof. Leociak: Po upadku powstania w getcie w gruzach ukrywało się kilkanaście tysięcy Żydów

Trzeci etap to okres po upadku powstania. Prof. Leociak mówi, że nawet wówczas na terenie getta trwało w ukryciu kilkanaście tysięcy Żydów. Sytuacja ta miała miejsce aż do wybuchu powstania warszawskiego. – Wielu z nich tworzy takie nieformalne, niezwiązane z żadnymi bojowymi, partyjnymi organizacjami grupy bojowe, które robią wypady, które szukają wody, szukają pożywienia w gruzach, w rozwalonych mieszkaniach i toczą jakieś potyczki z Niemcami, których napotkają – opowiada Gość Kawiarni Naukowej. Sytuacja ta utrzymywała się aż do wybuchu powstania warszawskiego. Po jego upadku, wielu Żydów nadal ukrywało się w mieście, aż do wyzwolenia w styczniu 1945 roku.

Zobacz: Ilu było Żydów w Polsce powojennej?

Obszar Warszawy po wycofaniu się Niemców był terenem intensywnego szabru. Jak mówi prelegent, „szczególnie ohydną formę” przybrał on na terenie byłego getta, gdzie poszukiwano żydowskiego złota. – Te złotonośne ruiny (…) stały się celem wypraw rabusiów wyposażonych w wiadra, łopaty, sita niesłużące jednak do przesiewania złotego piasku, lecz popiołów ludzkich, popiołów ludzi pomordowanych – opisuje prof. Leociak. Proceder ponownie uległ intensyfikacji w 1949 roku, kiedy na gruzach getta rozpoczęto budowę nowego, nowoczesnego osiedla według projektu Bohdana Lacherta. Gość Kawiarni mówi, że poszukiwacze złota utrudniali nawet prace robotnikom.

Tajemnice Muranowa: Co kryje się pod ziemią?

Ostatnią część wystąpienia prof. Leociak poświęca teraźniejszości oraz problemowi upamiętnienia niewidocznych na co dzień śladów historii Muranowa. Stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki chciałby wpisać teren byłego getta do ewidencji zabytków. Nakładało by to konieczność przeprowadzenia odkrywek archeologicznych przy każdej nowej inwestycji, która rozpoczynałaby się na jego terenie. Jakie tajemnice Muranów kryje pod ziemią? – Tam są najróżniejszego rodzaju artefakty, czyli przedmioty wytworzone przez człowieka. Tam są też materialne pozostałości rozdrobnione, tzw. destrukty. Czyli po prostu gruzy, kawałki cegieł, resztki konstrukcji domów, inne elementy budowlane – wyjaśnia Gość Kawiarni.

Obejrzyj: O Holokauście: Jak doszło do ludobójstwa? Rozmowa z dr. Maciejem Kozłowskim

Dotychczas na terenie osiedla – jak mówi prof. Leociak – przeprowadzono dwie odkrywki archeologiczne. Miały one miejsce w 1998 i 2009 roku. W ich trakcie ujawnione liczne przedmioty, które znajdują się obecnie w zbiorach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Część z nich ma zostać pokazana na wystawie poświęconej historii Muranowa, która zgodnie z planem ma ruszyć 17 kwietnia [aktualna data to 18 września – red.]. Najstarsze zachowane artefakty pochodzą jeszcze z XVIII w., ale większość datuje się na czasy przedwojenne i okres Holokaustu. Jedne ofiary miały przy sobie w momencie śmierci, inne zostały pozostawione w skrytkach bądź porzucone w pośpiechu. Są też wśród nich pozostałości substancji domów. Przedmioty pozwalają – jak zaznacza prelegent – snuć historię o ich właścicielach. Szczególną uwagę wśród zbiorów zwracają klucze. Wiele z nich znaleziono również wcześniej na terenach obozów śmierci czy miejscu mordu w Jedwabnem.

Może zainteresuje Cię: Auschwitz-Birkenau. Codziennie. Rozmowa o kulturze miejsc pamięci

Prof. Leociak: Podziemny Muranów wymaga upamiętnienia

Prof. Leociak zwraca uwagę, że rzeczy pożydowskie zachowane pod ziemią zyskały niejako drugie życie. – Te rzeczy z Zagłady, które tkwią nieruchomo w ziemi, są w nieustannym ruchu. One niosą na sobie zarówno pismo Zagłady, jak i czasu po Zagładzie. To jest takie pismo z innej planety, napisane obcym językiem – zwraca uwagę Gość Wszechnicy.

Zachowane artefakty rodzą też filozoficzne pytanie: czy przedmioty mogą być uznane świadków Holokaustu? Prelegent odpowiada, że jego zdaniem redefiniowanie pojęć świadka i świadectwa w przypadku rzeczy wykopanych na Muranowie powinno „zmierzać w kierunku poszerzenia kategorii życia i kategorii podmiotowości o obszar tego, co nieorganiczne”.

Prof. Leociak postuluje opracowanie mapy podziemnego Muranowa, która pokazałaby np. zachowane zarysy byłych posesji. Chce również utworzyć „lapidarium muranowskie”. Sugeruje, żeby miało ono formę odkrywki, która ukazywałyby warstwy, jakie kryją się pod powierzchnią gruntu.

Szerzej, w tym prezentacja przedmiotów wykopanych na Muranowie, w nagraniu wykładu.

Więcej: Wykłady o powojennej historii Żydów w Polsce

/PW

Organizator wykładu:

Kawiarnia Naukowa Festiwalu Nauki, logo

***

Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Partnerzy

Lista zapisanych wykładów jest aktualnie pusta.